piątek, 16 maja 2014

Znowu na Ukrainie

Dzień choć bez deszczu nie był zbyt słoneczny. Z do tego cała czas wiało w twarz. Ale rower jechał. 
I tak dojechalas do Bielogrody Dniestrowskiego gdzie czekał już na mnie poznamy w Karpatach Andriej. 
Po obiedzie...
Pojechaliśmy ogladnąc wraz z Inną, która wcieliła sie w role przewodniczki twierdze Akerman a następnie liman Dniestru. 
A na koniec na pyszne lody. Dzień udany. Pozdrawiam. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz