poniedziałek, 9 czerwca 2014
Step i tylko step
Temperatura 40 stopni. Widoki te same. Orły, wielbłądy, susły. Jechać trudno bo droga kiepska. Ale i fajni ludzie po drodze. Gdzieniegdzie odpoczołem i pojadłem. U innych na noc. I tak droga ubywa.
czwartek, 5 czerwca 2014
Makat
Dziś dzień roboczy. Bez jazdy na rowerze za to pranie, kompanie i wymiana łańcucha. Wszystko to w miasteczku Makat już w Azji na terytorium Kazachstanu.
Za sprawą gościnności Wiktora u którego dziś mieszkam.
Zadowolony Wiktor wraca po jeździe tekstowej po miasteczku. Jak sam powiedział wszystko ok. Można jechać dalej. Byle tylko nie wiało.
Dobrej nocy. Pozdrawiam.
wtorek, 3 czerwca 2014
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Kraj wielbłądów
I stało się faktem. Jadąc przez Kazachstan po drodze spacerują wielbłądy. To fakt do którego muszę sie przyzwyczaić. Wiatr wieje nadal ale ponoć od jutra ma być mniejszy. To by było dla mnie ok.
A ja sobie teraz siedzę na posterunku milicji i ląduje telefon i tablet. Zrobiłem rejestrację na 30 dni i to już mam z głowy.
Kazachstan
Właśnie przejechałem granicę i jestem już w Kazachstanie. Jest klimat.
Zjadłem i wypiłem czaj w czajchanie a za oknem wiatr unosi piach i do tego plus 40 stopni. A mi jeszcze trzeba pod ten wiatr dalej jechać.
Dolarki wymieniłem u konika po kursie ok choć musiałem negocjować. Internet zalatwiony i mam nr telefonu tak ze jest ok.
niedziela, 1 czerwca 2014
Granica z Kazachstanem
Pod wiatr ale dojechalem do granicy z Kazachstanem. Wiatr jest mega ale co zrobić. Zaraz jadę na granice i do Kazachstsnu.
Krasny Jar odpoczynek
Dziś dzień wolny. Ale jutro ruszam dalej do Kazachstanu.
Ponieważ wizę mam dop od jutra dzisiejszy dzień postanowiłem spędzić odpoczywając. Wyglądało to mniej wiecej tak że do 16 siedxiałem w namiocie bo nie dało się wyjść bo tak wiało. Potem troszkę wiatr osłabł. Wybrałem się do sklepu i dalej do namiotu. Ale czyje ze nabrałrm sił i poprawiła się psycha. A to ważne. Jutro ruszam dalej. Nawe Państwo na mej drodze. Pozdr
Subskrybuj:
Posty (Atom)















